Słowo wstępu na nową kadencję
Otwierając nową kadencję zarządu Stowarzyszenia, chciałbym przede wszystkim podziękować tym, dzięki którym w 2008 roku pomysł powołania tej organizacji, jej rozwój w kolejnych latach i wreszcie wysoka pozycja w kraju w środowisku weteranów i organizacji pozarządowych potwierdzają potrzebę jej istnienia. Za szczególne zaangażowanie w działalność i propagowanie idei Stowarzyszenia chciałbym podziękować zwłaszcza panu Danielowi Kubas, wierząc w dalszą, owocną współpracę. Wejście w drugą kadencję jest bowiem kontynuacją, ale i także poszerzeniem działań pierwszej.
Chciałbym, aby nowa kadencja rozwiązywała problemy środowiska rannych i ich rodzin. W momencie wejścia w życie ustawy o weteranach pragnąłbym, aby osoby odpowiedzialne za jej realizację, dopełniły wszelkich starań, by ludzie doświadczeni przez los nie zderzali się z bezsensowną, urzędniczą biurokracją.
Powinniśmy również otworzyć się na młodzież, poprzez nawiązanie współpracy ze środowiskiem szkolnym. Otóż kształtowanie pożądanych wzorców wśród młodego pokolenia winno być także celem Stowarzyszenia. Uwrażliwienie, szacunek i empatia wobec tych, którzy są gotowi poświęcić życie w obronie ojczyzny i w imię utrzymania pokoju na świecie poprzez walkę z terroryzmem, powinny być kształtowane właśnie wśród młodzieży. Jako Stowarzyszenie wesprzemy wówczas działania na polu edukacji patriotycznej.
Dalsza działalność naszej organizacji nie może również obejść się bez ścisłej współpracy z instytucjami i organizacjami pozarządowymi, działającymi na rzecz środowiska weteranów. Chcemy być partnerem i podejmować wspólne działania.
Ważnym elementem działalności Stowarzyszenia będzie bliska współpraca z profesorem Stanisławem Ilnickim, który wspiera nasze działania i dba o szeroko rozumianą opiekę psychologiczną. Tym samym pokładamy nadzieję, że podjęta w 2011 roku współpraca z Dyrekcją 23 Wojskowego Szpitala Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjnego będzie miała swą kontynuację i przyczyni się do poprawy sprawności wielu rannych żołnierzy.
Nie wyobrażam sobie, aby nasze działania nie korelowały z ideą pomocy i wsparcia realizowaną przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Bez tego wsparcia wiele przedsięwzięć Stowarzyszenia nie zostałoby sfinalizowanych. I dlatego zależy nam, by zainteresowanie obecnego Ministra sytuacją środowiska rannych i poszkodowanych miało swą kontynuację poprzez realizację podjętych na ostatnich spotkaniach ustaleń.
Wierząc w aktywny rozwój Stowarzyszenia, dziękuję za zaufanie i wiarę we mnie wszystkim tym, którzy uznali, że będę godnie reprezentował jego interesy.
Tomasz Kloc
| Next > |
|---|








