Amerykańska fundacja Veterans on the Camino od kilku lat organizuje wędrówki szlakiem Camino de Santiago, czyli szlakiem św. Jakuba, ale po raz pierwszy zaprosiła polskich żołnierzy do wspólnej wyprawy. Intensywny i wyczerpujący marsz szlakiem 
w północno – zachodniej Hiszpanii trwa 40 dni.

Do marszu zgłosiło się dwóch członków Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju. Pierwszy to Witold Kortyka, były żołnierz 16 Dywizji Zmechanizowanej w Elblągu, który doświadczenie zdobywał na misjach w Iraku, Afganistanie i w Kosowie. Obecnie jest wykładowcą w Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki w Zegrzu. Drugim uczestnikiem wyprawy jest Piotr Żbikowski, mł. chor. marynarki, który służy w Dowództwie 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Zgodnie uznali, iż codzienny marsz na dystansie 25 kilometrów to wielkie wyzwanie oraz doskonały sposób na walkę z własnymi słabościami. Wysiłek, trud i zmęczenie będą tym większe, ponieważ zarówno Witold Kortyka, jak również Piotr Żbikowski odnieśli obrażenia podczas służby poza granicami kraju.

Za organizację marszu odpowiedzialny jest Brad Genereux, który postanowił,
że w 2018 roku wyprawa będzie poświęcona pamięci Caseya Sauniera, żołnierza piechoty morskiej, który służył w Afganistanie. Amerykanin wrócił do domu, ale nie zdołał sobie poradzić ze skutkami stresu pourazowego. Ignorując objawy PTSD pozostawił rodzinę
i osierocił córkę. W celu uczczenia jego pamięci certyfikat ukończenia wędrówki zostanie przekazany rodzinie zmarłego.

Wyprawa rozpoczęła się we Francji, u stóp Pirenejów, a dotarcie do Santiago
de Compostela było jednym z ostatnich etapów. Po ponad miesięcznej podróży, która rozpoczęła się jeszcze podczas świąt Wielkanocnych uczestnicy odebrali certyfikat. Dotarcie do Santiago de Compostela nie stanowi jednak kresu wędrówki. Po pokonaniu ponad 800 km na piechotę Pan Piotr i Pan Witold podążają dalej na zachód, aby dotrzeć do wybrzeża Oceanu Atlantyckiego, a konkretnie do miasta Finisterra, które w średniowieczu było uważane za kraniec ziemi, w celu dokonania oczyszczającej kąpieli w zimnej wodzie Atlantyku.  

Takie ukoronowanie tej wędrówki dokona się za kilka dni. Pozostaje nam podziwiać upór i wytrwałość naszych kolegów oraz trzymać kciuki za organizację kolejnych wspólnych wypraw.

 

<< Lista aktualności